Sukienka Rina Cossack. Mokotowska 73
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Sukienka Rina Cossack. Mokotowska 73

Trio Plac Trzech Krzyży – Mokotowska – Koszykowa to zagłębie modowe Warszawy, które ciągle się rozrasta (zarówno „wewnątrz” – na Mokotowskiej atelier otworzy Zień, jak i „na zewnątrz” – na Mysią zawita niedługo butik Herrery, a w budowanym wieżowcu na Brackiej będzie podobno działał Louis Vuitton). Nie zdziwiłam się zatem, gdy idąc od Wilczej w stronę św. Aleksandra trafiłam na nowe modowe miejsce. Był to butik Rina Cossack (Mokotowska 73), marki założonej przez Justynę Żmijewską, absolwentkę łódzkiej ASP.

Co można w nim znaleźć? Przede wszystkim sukienki koktajlowe i wyjściowe. Wydaje się, że to właśnie kreacje na premiery/urodziny/śluby/studniówki mają zarabiać na utrzymanie butiku. Nie jest to przy tym żaden zarzut – w końcu większość klientek gdy już chce wydać na jakieś ubranie więcej pieniędzy, to właśnie na sukienkę na większe wyjścia. A te z metką Rina Cossack prezentują dobry poziom – są ładnie uszyte i zgodnie z obowiązującymi trendami.

Wydaje mi się więc, że Mokotowska 73 to adres dla osób, które szukają sukienki bez zbytnich ekstrawagancji na bardziej formalne okazje, ale zarazem chcą wyglądać świeżo i kobieco. Awangardy tu więc nie znajdziemy, ale np. uroczą małą czarną albo podkreślającą nasze atuty ‘bombshell dress’ już owszem.

Największy problem Rina Cossack stanowią… strona internetowa i zamieszczone na niej zdjęcia. O ile bowiem wystrój butiku jest wysmakowany, lekki i zachęcający do dłuższego pobytu, o tyle zaraz po wejściu na stronę Rina Cossack ma się ochotę jak najszybciej stamtąd uciec. Różnica estetyczna pomiędzy oboma tymi „miejscami” sprawia, że potencjalna klientka czuje się, jakby miała do czynienia z dwiema różnymi markami skierowanymi do dwóch różnych typów odbiorców.